PGE Spójnia Stargard przed walką o awans do Orlen Basket Ligi
Stargardzcy koszykarze przystępują do najważniejszej części sezonu. Drużyna PGE Spójni Stargard zakończyła rundę zasadniczą I ligi koszykówki na drugim miejscu w tabeli, co daje im bardzo dobrą pozycję przed fazą play-off. Bilans 22 zwycięstw i 10 porażek świadczy o stabilnej formie drużyny, która w ostatnich jedenaście meczów odniosła aż dziesięć zwycięstw.
Rywal z Pelplinu
Pierwszym przeciwnikiem w ćwierćfinale będzie Decka Pelplin. Dwa pierwsze mecze stargardzcy koszykarze rozegrają w Hali OSiR przy ul. Pierwszej Brygady 1 — w sobotę 18 kwietnia i niedzielę 19 kwietnia, oba o godzinie 20:00. Rywalizacja w play-off toczy się do trzech zwycięstw.
— Celem drużyny jest wygrać każdy kolejny mecz, a co za tym idzie finał 1 Ligi. Wierzę, że mamy silną drużynę i sportowo jesteśmy w stanie walczyć z każdym przeciwnikiem — mówi Tomasz Szymczak, prezes PGE Spójni Stargard SSA.
Trudny sezon naznaczony kontuzjami
Sezon zasadniczy nie był jednak łatwy dla stargardzkiego zespołu. Klub zmagał się z wieloma kontuzjami, które utrudniały przygotowania do poszczególnych spotkań już od pierwszego meczu.
— Sezon był dla nas trudny i naznaczony kontuzjami, z którymi zmagaliśmy się już od pierwszego meczu. Stąd też zdarzały się nam lepsze i gorsze momenty. Jednak od początku mówiliśmy sobie, że sezon to bardziej maraton, niż sprint i musimy być gotowi do walki w szczególności w ostatniej fazie rozgrywek — tłumaczy prezes Szymczak.
Infrastruktura na medal
Stargard może poszczycić się nowoczesną halą sportową OSiR, która jest świetnym miejscem do organizacji wydarzeń na najwyższym poziomie. Mieszkańcy mogą również korzystać z innych obiektów sportowych w mieście, w tym kompleksów boisk i basenów.
Awans jako wielki cel
Prezes stargardzkiego klubu nie ukrywa, że powrót do Orlen Basket Ligi już w pierwszym sezonie po spadku byłby wielkim sukcesem.
— Awans i powrót do Orlen Basket Ligi już w pierwszym sezonie po spadku byłby wielkim sukcesem, a zarazem wyzwaniem dla naszego klubu. Mam nadzieję i życzę tego sobie i wszystkim sympatykom PGE Spójni, żeby przyszło nam się zmierzyć z tym wyzwaniem już teraz — podsumowuje Tomasz Szymczak.









